Ach ten Balaton!

Jeszcze kilka lat temu nie wyobrażałem sobie życia bez moich kumpli. Trzech nierozłącznych kompanów wychowanych na jednym osiedlu. Razem w gimnazjum, razem w liceum. Na studiach każdy poszedł w inną stronę, wybraliśmy różne kierunki i różne miasta. Zaczęliśmy poznawać nowych ludzi ale mimo to regularnie się odwiedzaliśmy albo spotykaliśmy przy okazji przyjazdu do domu. Niestety, z czasem wizyty stawały się coraz rzadsze, każdy z nas miał dziewczynę i swoje sprawy. Czasem nie widzieliśmy się kilka miesięcy, czasem pół roku. Na 4 roku postanowiliśmy zadbać nieco o naszą przyjaźń i zaplanowaliśmy wspólne wakacje. Oczywiście, gdzie jedziemy zdecydowaliśmy tydzień przed wyjazdem. Wybór padł na Balaton.

Lubimy imprezy, lubimy dobrze zjeść i czasami się napić. Dlatego Balaton okazał się dla nas istnym królestwem. Podróż zajęła nam prawie 2 dni- po drodze zwiedziliśmy jeszcze Budapeszt. Na miejsce dotarliśmy wczesnym rankiem. Na szczęście Kuba, jeden z moich przyjaciół, pomyślał o tym, żeby wcześniej zarezerwować hostel. Pogoda była wyśmienita, dlatego po szybkiej kąpieli poszliśmy odpocząć nad jezioro. Balaton jest ogromny! Błękitna woda, ciepły piasek- żyć nie umierać. Na plaży było wielu Polaków, poznaliśmy mnóstwo z ludzi, z którymi wypiliśmy przez te kilka dni niejedno węgierskie wino. Odwiedziliśmy też kilka miasteczek leżących na jeziorem, których nazw nawet nie próbuje wypowiedzieć (węgierki to strasznie dziwny język), który wyglądały niczym z bajki. Jeśli ktoś nie był jeszcze w tej części Węgier, naprawdę polecam! Za niewielką ceną, można spędzić naprawdę  dobry czas.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>