Cudze chwalicie, swego nie znacie!

Moim znajomi lubią chwalić się zagranicznymi podróżami. Berlin, Paryż, Praga, Barcelona… Co chwilę słyszę opowieści o wspaniałych zabytkach i zagranicznej kulturze. Niestety, moja praca nie pozwala mi na zagraniczne wojaże, dlatego z moją dziewczyną postanowiliśmy zwiedzić… Polskę. To nasza ojczyzna, mieszkamy tu ponad 20 lat a tak naprawdę widzieliśmy w swoim życiu tylko kilkanaście miast.  Wspólnie zrobiliśmy listę miejscowości, w których kiedykolwiek byliśmy i takich, w których chcielibyśmy być. Znalazł się na niej m.in. Wrocław, Opole, Rzeszów, Toruń i Lublin. Na pierwszy „ogień” wybraliśmy miasta, w których mamy kogoś znajomego (oczywiście żeby ograniczyć koszta). I tak pewnego wiosennego dnia wybraliśmy się do Lublina, gdzie studiuje kuzyn mojej dziewczyny, Janek.

Większość osób słysząc „Lublin” ma przed oczami biedny zacofany wschód Polski. Zapominasz o tym już po wyjściu z pociągu, widząc piękny budynek dworca głównego PKP. Janek mieszka w ścisłym centrum. Oprowadził nas po przepięknym Starym Mieście, na którym znajduje się mnóstwo starych kamienic i cała masa przeróżnych barów i restauracji. Tutaj nie można się nudzić! Pokazał nam niesamowity widok z Placu po Farze, miejsca gdzie kiedyś znajdował się kościół. Teraz są tu jedynie kamienne fundamenty, malowniczo wpisujące się w krajobraz. Mostem udaliśmy się na dziedziniec Zamku Lubelskiego. Czy wiecie, że to tutaj znajduje się obraz Matejki „Unia Lubelska?”. Odwiedziliśmy tez Park Saski, najstarszy park w mieście, który przeszedł gruntowną renowację. A w sobotni wieczór udaliśmy się do jednego z wielu klubów. Lublin to miejsce gdzie spotykają się różne kultury. Dajcie mu kiedyś szanse.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>