Dzień w Rotterdamie

Od kilku  lat pracuje w Wielkiej Brytanii. To dobra baza wypadowa do pobliskich państw, na których zwiedzenie nie było mnie stać, mieszkając w Polsce. Byłem już w Irlandii, Francji, Belgii… Teraz postanowiłem wybrać się do Holandii.

W podróż wybrałem się ze znajomym z pracy, również Polakiem. Najpierw dostaliśmy się promem z Newcastle do Amsterdamu. Po dwóch dniach w stolicy pojechaliśmy do Rotterdamu (droga zajęła ok. 2 godziny).

Miasto podzielone jest na dwie części- Landstand i Waterstadt. Oddzielone są od siebie kąpieliskiem oraz wieżą Euromast, na którą się udaliśmy (wstęp 9 euro). Z platformy można sobie poobserwować miasto z góry

Ogólnie spacerowaliśmy nie mając większego planu, dlatego do wielu miejsc trafiliśmy przypadkiem, szukając ich potem w przewodniku. W Rotterdamie jest kilka zabytkowych młynów, które funkcjonują do dziś. To fajna odskocznia od tych nowoczesnych budynków, które mijaliśmy na każdym kroku. Wśród nich mogę wymienić teatr Luxor czy Kubuswoningen, tzw. domki kostki. Oczywiście, nie mogliśmy ominąć największego w Europie portu, którego zabytkowa część ocala po II wojnie światowej.

Kilka lat temu Rotterdam dostał miano miasta architektury, ponieważ w ścisłym centrum znajduje się ok. 40 budynków, które obrazują ostatnie stulecie i zmiany, jakie zachodziły w tym czasie w architekturze. Osobiście, nie byłem tym zachwycony, przez to miasto wydawało mi się trochę niespójne, wole chyba bardziej tradycyjne miejsca.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>