Istebna z dzieciakami

Kocham sport. Mam to szczęście, że moją pasję podziela również mój mąż. Zamiast leżenia w hotelowym basenie i wakacji All inclusive, wolimy pojechać gdzieś z rowerami, wybrać się na żagle albo na narty. Kiedy w naszym życiu pojawiły się bliźniaki, musieliśmy ograniczyć nieco naszą aktywność.  Ale kiedy tylko dzieciaki zaczęły sprawnie biegać i chodzić, zaczęliśmy je uczyć zdrowego trybu życia.  Kiedy skończyły 5 lat z niecierpliwością czekaliśmy na zimę, aby móc je zabrać pierwszy raz na narty.

Wybór padł na Istebną, miejsce, w którym dosyć niedawno powstała nowoczesna infrastruktura narciarska. Tamtejszy stok jest łagodny, jednostajny i naprawdę przyjazny dla dzieci.  Byliśmy zachwyceni szkółką narciarską w której pracują naprawdę świetni młodzi ludzie. Nasze maluchy początkowo wolały raczej rzucanie się śniegiem, ale nasz instruktor Maciek, dzięki swojemu podejściu do dzieci, skutecznie je zachęcił do nart. Oczywiście, rozważaliśmy, czy uczyć dzieciaki same czy oddać je komuś obcemu pod opiekę. Wygrała ta druga opcja, jednak na początku cały czas byliśmy obok nich. Po kilku dniach, mogliśmy je spokojnie zostawić Maćkowi- ba, nawet same wolały jeździć z nim, niż z nami. Oczywiście, my skorzystaliśmy z okazji, żeby móc skorzystać z bardziej skomplikowanych tras.

W Istebnej oprócz wyciągu są również inne atrakcje dla dzieciaków, typu baseny i mini zoo. Dzieciaki wieczorami były naprawdę zmęczone po całym dniu wrażeń, więc my po cichu wymykaliśmy się do przyhotelowej karczmy na grzane wino i pyszne oscypki z żurawiną. Mimo, że na początku trochę się obawiałam wyjazdu na narty z bliźniakami, teraz wiem, że to był świetny pomysł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>