Mój „Pamiętnik z wakacji”

Z pewnością każdy z Was kojarzy ten program.  Sława jaką zdobył nie była spowodowana wysoką jakością tego programu- raczej dosyć głupimi historyjkami z życia ludzi spędzających wakacje w Lloret de Ma. Dlatego kiedy moja przyjaciółka zaproponowała mi wyjazd właśnie tam, nie byłam zachwycona. Ale jej usilne prośby i zadręczanie mnie setką telefonów i smsów, sprawiły że zdecydowałam się z nią tam wybrać.

Byłam pewna, że Anka(moja przyjaciółka) ma zamiar spędzać całe dnie na plaży lub w hotelowym basenie, popijając zimne drinki. Jakie było moje zdziwienie, kiedy w samolocie pokazała mi wypisaną listę miejsc wartych odwiedzenia na Costa Brava. Już pierwszego dnia wybrałyśmy się  na półwysep Cap de Creus. Znajduje się tam Park Narodowy oraz wiele uroczych wiosek rybackich, które wyglądają jak z dawnych lat.  Na półwyspie zwiedziłyśmy również opactwo Sant Pere de Roses. To jeden z najcenniejszych klasztorów Hiszpanii. Wstęp kosztował jedyne 4 euro. Kolejny dzień spędziłyśmy w Figueres, mieście Salvadora Dalego. Oczywiście odwiedziłyśmy jego muzeum. A rynek starego miasta jest najpiękniejszy w całej Katalonii! Wrażenie zrobiły na mnie także rzymskie ruiny w  Empuries. Miasto położone jest w miejscu, gdzie Pireneje stykają się z wodą. W świetnym stanie zachowały się domy mieszkalne, w których mogłyśmy podziwiać starożytne mozaiki.  

Ostatnie dwa dni postanowiłyśmy poświęcić na leniuchowanie na plaży. Z perspektywy czasu żałuje, że nasze wakacje nie trwały dłużej- Costa Brava kryje wiele tajemnic.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>