Norymberga nie taka straszna!

Kiedy Marek powiedział, że jedziemy z dzieciakami na weekend do Norymbergi, nie byłam przekonana. W mojej głowie krążyły niepokojące myśli o procesie norymberdzkim, nazistach… Same negatywne skojarzenia. Ale wspólnie trochę poczytaliśmy o historii miasta. Okazało się, że ma bardzo bogatą historię, a jego początki sięgają XI w.

W miejscu, w którym toczyły się słynne procesy, jest  dzisiaj muzeum. Wizytę tam potraktowaliśmy jako lekcje o narodzinach nowego prawa międzynarodowego oraz o tolerancji i szacunku do drugiego człowieka. Moje córki mają 10 i 14 lat. Myślę, ze obie zrozumiały powagę tego miejsca.

Zaskoczyło mnie że, w mieście nie czuć zupełnie klimatu powojennych procesów a raczej smak średniowiecza. Nad miastem góruje kompleks trzech wielkich zamków: cesarskiego, burgrabiego i miejskiego. Wyruszyliśmy na spacer historycznym szlakiem, który zaczyna się przy jednym z zamków. Po drodze wielkie fortyfikacje, piękne kościoły i bajkowe fontanny. Wszystko wygląda tak prawdziwie, jakby w środku wciąż kręcili się dawni mieszkańcy.

Na rynku odnajdziecie ratusz i dwa gotyckie kościoły. Każdego dnia o godzinie 12 w jednym z nich (św. Sebalda) można zobaczyć  pochód figurek w ruchomej instalacji z 1509 r. Byliśmy zachwyceni! W tym miejscu skusiliśmy się także na obiad. Oczywiście, dla nas niemiecka kiełbasa z sałatką ziemniaczaną a dla dziewczynek burger z frytkami.

Później wybraliśmy się do kompleksu parków znajdujących się wzdłuż rzeki Pegnitz. Spacer i czas na placach zabaw, był fajną odskocznią dla dziewczynek. Wizyta w Norymberdze mimo moich obaw, okazała się niezwykłym przeżyciem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>