Spokojne Faro

 

Bez wątpienia tego lata należał mi się odpoczynek.  Ciężka praca i wiele stresów dawało się we znaki. Ale niestety brak gotówki był równie odczuwalny. Dlatego zdecydowałam się na opcję last minute i urlop w portugalskim Faro.

W Internecie przed wyjazdem przeczytałam wiele niepochlebnych opinii na temat tego miejsca. Że nie warto tam jechać, ze nic tam nie ma… Trochę się przestraszyłam ale było już za późno na zmianę decyzji.

I rzeczywiście. Po dotarciu na miejsce, okazało się że w mieście nie ma wielu turystów. Cisza, spokój i morze w tle, tego mi było trzeba. Na początek zwiedzania perła miasta – katedra Se. Nie lubię kościołów, ale za to kocham gotować, dlatego dla mnie frajdą była wizyta na Mercado Minucipal, czyli ogromnym targu. W koło znajdowały się świeże produkty kuchni portugalskiej: oliwki, mięsa, owoce morze… Wszystko aromatyczne i najlepszej jakości.

file0001297826582

 

Jeśli chodzi o jedzenie, Faro słynie z grillowanych sardynek dlatego chętnie ich spróbowałam w lokalnej restauracji. W ogóle knajpy i restauracje mają tam swój urok. Nie jesteś po prostu klientem. Wchodzisz do wielkiej rodziny, w której zawsze znajdzie się dla ciebie miejsce i dobra kawa. Zawsze ktoś spyta co u ciebie słychać lub przyjdzie się z uśmiechem przywitać. To niezwykłe.

Kilka kilometrów od centrum Faro znajdują się piękne piaszczyste plaże, na których chętnie przesiadywałam. Jeśli chodzi o przyrodę, wybrałam się również do Parku Narodowego, położonego u ujścia rzeki Ria do oceanu. To ogromny rezerwat, na którego obszarze jest mnóstwo wydm i lagun.

Może rzeczywiście w Faro nie ma wielu zabytków, ale dla mnie to miejsce było magiczne. Gubienie się w krętych uliczkach, podglądanie zwyczajnego portugalskiego życia było dla mnie idealnym odpoczynkiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>